Przejdź do treści

Motocyklowa pasja – czas kupić stelaże motocyklowe

stelaże motocyklowe

Odkąd pamiętam moją pasją były motocykle. Oglądałam się za każdym, który jechał po ulicy. Mój wujek miał jeden i nie było dnia, w którym nie męczyłabym go o to, by mnie gdzieś na nim przewiózł. Uwielbiałam czuć ten pęd wiatru i szum w uszach przykrytych kaskiem. Gdy byłam już trochę starsza, postanowiłam zbierać pieniądze na własny motocykl.

Uzbierałam pieniądze nawet na stelaże motocyklowe

stelaże motocykloweZajęło mi to trochę czasu – chyba około dwóch lat ciężkiej pracy i odkładania pieniędzy – ale w końcu kupiłam używany motocykl. Był piękny, czarny, lśniący. Był moim oczkiem w głowie. Pamiętam, jak wybrałam się do sklepu, żeby kupić najważniejsze sprzęty. Wybrałam sobie piękny wizjer do kasku, który wcale nie był tani. Mój tata próbował mnie przekonać, żebym wzięła coś tańszego – przecież szybka do kasku nie jest najważniejsza. Jednak nie dałam się przekonać, ponieważ właśnie spełniały się moje marzenia i chciałam, żeby były od początku do końca takie, jak sobie wymarzyłam. Obejrzałam pobieżnie plecaki motocyklowe, ale były niemożliwie drogie. Może kiedyś sobie taki zafunduję, chociaż nie uważam, żeby był konieczny. Znacznie bardziej podobają mi się kufry – są pojemniejsze i łatwe w zamontowaniu. Kupiłam solidne stelaże motocyklowe, ponieważ wujek obiecał mi, że pomoże mi zamontować te kufry, które dostałam od niego w prezencie, jeśli tylko kupię stelaż. Zgodziłam się, bo i tak wcześniej nawet o tym nie marzyłam, a gdy mi to zaproponował, to aż mi się oczy zabłyszczały z przejęcia. Wujek roześmiał się pogodnie – uwielbiał wiedzieć w moich oczach zafascynowanie motocyklami, które przecież były też jego pasją. Dodając do tego mój młodzieńczy zapał i mnóstwo emocji, wujek widzi siebie dwadzieścia lat temu.

Pewnie jest tym bardzo wzruszony, ale skutecznie to ukrywa. Na ostatnie urodziny dostałam od niego piękne buty motocyklowe, które musiały kosztować go prawdziwą fortunę. Próbował jakoś się wywinąć, że wcale nie, że są używane przez jego koleżankę, tylko już są za małe, ale wiedziałam, że nie mówił prawdy. Specjalnie dla mnie wybrał nowe buty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.