Przejdź do treści

Praca w firmie a szkolenie vt

szkolenie vt

Od miesiąca jestem zatrudniony w prestiżowej firmie, która wykonuje rozmaite kontrole, ekspertyzy i badania w obiektach różnych gałęzi przemysłu. W tej chwili jestem na okresie próbnym, więc z dużą starannością przykładam się do wykonywanych przez siebie obowiązków.

Szkolenie vt podnoszące kwalifikacje

szkolenie vtNie wszystko jednak wychodzi mi jeszcze tak jak należy i często korzystam z pomocy bardziej doświadczonych kolegów. Zanim się tu zatrudniłem pracowałem w dużej korporacji wykonującej pojazdy szynowe. Byłem tam przeciętnym spawaczem, który nie musiał się przepracowywać, ale też nie zarabiał fortuny. Żona doradziła mi, bym wybrał się na tanie szkolenie VT, podnoszące kwalifikacje. Co prawda jest ono przeznaczone dla osób bardziej zaawansowanych, jednak postanowiłem spróbować. Odbywając szkolenie personelu badań i zdając egzamin otrzymuje się certyfikat UDT, na który – jak twierdziła moja żona – pracodawcy zwracają uwagę. Odkąd urodziła się nam córeczka nasza sytuacja finansowa uległa znacznemu pogorszeniu się, więc jako głowa rodziny postanowiłem posłuchać rady żony. Niestety nie uwzględniliśmy tego, że szkolenie VT w największym wymiarze godzin kosztowało ponad dwa tysiące, jednak uznałem, że to potrzebna inwestycja. Dzięki temu właśnie w obecnej pracy wykonuję badania nieniszczące metodą wizualną, choć uzyskanie certyfikatu wcale nie było łatwe i w pewnym momencie myślałem, że mi się nie uda. Mój obecny zakład jest dosyć duży i pracuje w nim niemalże trzystu pracowników. Jego głównym obszarem działań są pomiary drgań, czyli diagnostyka maszyn oraz badania nieniszczące i niszczące.

Z perspektywy czasu wiem, że była to dobra decyzja, choć pewności, że umowa zostanie mi przedłużona jeszcze nie mam. Cały ten proces uświadomił mi jednak jak ważne jest podnoszenie kwalifikacji zawodowych i rozwój osobisty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.