Przejdź do treści

Wspólne zajęcia w grupie

 

Niedawno zaraz przed zakończeniem pracy na nasze piętro wszedł szef, który oznajmił, iż ma dla nas niespodziankę. Spojrzeliśmy po sobie niepewnie, bo gdy boss oznajmia takie nowiny to nigdy nie można być niczego pewnym. Tymczasem prezes szeroko się do nas uśmiechnął i powiedział,że załatwił nam coaching zespołowy. Kiedy rozejrzałem się po twarzach współpracowników ich miny były naprawdę bezcenne.

Jak efektywnie zmotywować zespół do pracy

coaching zespołowyStereotypowy pogląd na wszelkiego rodzaju coachów jest w naszym kraju dosyć negatywny. Wielu reaguje na tego typu zawód dość alergicznie, wierdząc że będą musieli brać udział w jakiś pozbawionych sens szkoleniach, na których niezwykle zmotywowany, optymistyczny i otwarty człowiek będzie im opowiadał, że w każdej chwili mogą wziąć życie w swoje ręce i zmienić je na lepsze. Względnie można słuchać też o tym, że celem naszej egzystencji jest stawanie się lepszą wersją siebie! Trudno się nie zgodzić, że same puste słowa, za którymi nie idzie wskazanie żadnych rozwiązań, ani chociażby podsunięcie pomysłów, jak taki stan osiągnąć wydają się być dosyć groteskowe, jednak tym razem było inaczej. Kiedy udaliśmy się na nasz coaching zespołowy w pierwszej kolejności wypełniliśmy testy, które miały określić nasz poziom zadowolenia z tego, co robimy i czy wykonywana przez nas praca jest tym, czym lubimy się zajmować.

Następnie pani prowadząca zajęcia poprowadziła niemalże dwugodzinny motywujący wykład, po którym naprawdę miało się ochotę natychmiastowo zerwać się z krzesła i przystąpić do pracy, tylko po to, by nie marnować kolejnych chwil w swoim życiu. Pierwszy raz po takim spotkaniu miałem takie wrażenie, że faktycznie zmieniło ono w tak wielkim stopniu moje postrzeganie na pewne sprawy i problemy.